Kawiarnia Iskeceli, Minyatur Deniz Eskisi i pchli targ Cukurcuma:

Znak zapytania pojawił się w momencie, gdy weszliśmy do Galatasaray, po lewej stronie Hamamu i wbiegliśmy w zaułki. Gdzie, na Boga, było to Cukurcuma? Zdezorientowani, udaliśmy się do Mukhtara z Cukurcumy. Po męczącym i beznadziejnym poszukiwaniu, pytając starego właściciela sklepu, w końcu odkryliśmy, że Cukurcuma nie miała Mukhtara. W rzeczywistości nazwaCukurcuma należał do ulicy ciągnącej się od Pera przed zanurkowaniem w kierunku Tophane. Z czasem region pomiędzy Firuzaga, Galatasaray i Tophane zaczął być nazywanyCukurcuma. Jak tylko weszliśmyUlica Cukurcuma tuż po prawej stronie XVI-wieczny Meczet Cukurcuma – arcydzieło Sinan Architekt – powitało nas. Naprzeciwko znajduje się XVIII-wieczny Fontanna Omera Agi a obok fontanny pojawiła się kawiarnia Iskeceli. Nie znajdziesz bardziej odpowiedniego miejsca w piekielnie upalną pogodę stambulskiego lata, aby zaczerpnąć głębokiego i chłodnego oddechu w cieniu i cieszyć się pięknem okolicy. Poszliśmy dalej ulicą, deklarując oczywiście, że jest za wcześnie na odpoczynek. Tuż po prawej stronie, Minyatur Deniz Eskisi przyciągnęły naszą uwagę. Ma bardzo atrakcyjną witrynę, a w sklepie pachnie morzem. Dostępne są tu wszelkiego rodzaju morskie antyki, takie jak skafandry nurkowe, teleskopy, drewniane skrzynie i kompasy. Dalej znajduje się pchli targ. Tutaj znajdziesz stuletnie drewniane meble, telefony z magneto, blaszane samochodziki i ręcznie tkane dywany. Właściciel sklepu, Ali Bey, jest w Cukurcuma przez 10 lat. „Od czasu do czasu sklepy się tu zmieniają” – mówi i dodaje, że popyt na antyki nie jest już taki jak dawniej i nie mógł znaleźć antyków tak łatwo jak wcześniej. Ale oczywiście zawsze są jakieś unikalne egzemplarze, które zachowują dla kolekcjonerów. Mówi nam, że większość dobrze znany antyk często odwiedzali go kolekcjonerzy, ale uparcie nie ujawnia ich nazwisk.
Najlepsze antyki pochodziły z greckich domów. „Nie marnowali nawet starej szpilki” – mówi Ali Bey. Ale te domy są teraz bardzo rzadkie, a większość właścicieli już się wyprowadziła. Narzeka na spadek sprzedaży i brak dobrych egzemplarzy w ciągu ostatnich 3-4 lat. Prosimy Alego Beya, aby opowiedział nam szczegóły dotyczące pchlego targu. „Obecnie nie jest tak popularny jak kiedyś” – mówi. Był zamknięty przez jakiś czas, a potem trzy miesiące temu ponownie się otworzył, ale nigdy nie osiągnął poprzedniej liczby klientów. Ponieważ ceny wynajmu są zbyt wysokie, sprzedawcy, którzy przyjeżdżali z innych przedmieść, nie przyjeżdżają już na pchli targ. Zaczynamy wycieczkę, idąc w górę odpchli targ. Idąc prosto, zostawiając meczet na przedmieściach za sobą, po lewej stronie widzimyGaleria Artystów Cukurcuma. To jedna z aktywnych galerii sztuki w okolicy. Następnie skręcamy w prawo. To jestUlica Alpatlar. Po lewej stronie znajdują się sklepy o nazwachAntyki i Serif Ozkılıc Antika & Dekorasyon. Po prawej stronie znajduje się sklep o nazwieMustafa Rayıbek Antika. Przyglądamy się maszynie do mielenia i starym piecom. Mając w głowach kilka pytań, dzwonimy do drzwi, ale niestety nikt nie odpowiada. Kto powiedział, że kultura zaułków Stambułu przeminęła? Kontynuując naszą wycieczkę w górę ulicy, zostawiamy słynneAsri Tursucusu (Sklep z Ogórkami Kiszonemi) po prawej stronie za nim. Zakreślając w ten sposób półkole, dochodzimy do najbardziej ruchliwej ulicy Cukurcuma. Ta ulica ma pełną koncepcję, od sklepów spożywczych po warzywniaki, od piekarni po kawiarnie. Następnie naszą uwagę przyciągają dwa dziwne sklepy, które różnią się wyglądem od innych. Jeden nazywa sięLewantyński a drugi nazywa się Zaman Tuneli. Pędzimy do Lewantyński. Wita nas właściciel sklepu, Melih Gulay. Gdy tylko wchodzimy do sklepu, otacza nas mnóstwo przedmiotów wiszących z półek. Jesteśmy tak zdezorientowani, że patrzymy na każdą stronę. Ten zawód Melih Gulay odziedziczył po ojcu i prowadzi ten biznes od 45 lat. „Co masz w tym sklepie?” – pytamy. Melih Bey mówi, że ma wszystko. Mnóstwo ozdób, biżuterii, stuletnich zamków szyfrowych, bursztynowych koralików, duża kolekcja oryginalnych miniatur. WEuropa, właściciele antykwariatów są rozgałęzieni. Każdy z nich osobno sprzedaje różne przedmioty, od towarów mechanicznych po biżuterię, od numizmatyki po pop-art. „W Turcji to tak nie działa” – mówi Melih Bey. Szczególnie od 1999 roku sprzedaje się głównie monety i kosztowności. „Niestety, trzymanie w ręku antyku, wyrażanie miłości i czerpanie z niego radości jest teraz niemodne” – dodaje. Na dłuższą metę nie wykształcono nowych kolekcjonerów, co spowoduje problemy.
Co robi Turek, jeśli jego biznes dobrze prosperuje?
Turyści odwiedzają również tesklepy bardzo często. Turyści najczęściej preferują małe przedmioty, które mogą włożyć do kieszeni i zabrać do swoich krajów. Wcześniej kupowali większe przedmioty, takie jak antyczne noże i pistolety, ale po tym, jak linie lotnicze przestały zezwalać pasażerom na wnoszenie tych przedmiotów na pokład, ich sprzedaż ustała. Melih Bey mówi, że Cukurcuma sama jest tak stara jak Meczet Cukurcuma. Wtedy było to centrum sklepy z używanymi rzeczami. Było tylko zakwaterowanie wPera a w okolicy znajdował się duży cmentarz Harbiye i Taksim Plac. Żydzi, Ormianie, Grecy i Turcy żyli razem. Nasza rozmowa toczy się dalej, a on opowiada tak wspaniały żart, że wybuchamy śmiechem: „Jeśli interes Żyda idzie dobrze, otwiera nowy sklep, aby powiększyć swój biznes; jeśli interes Ormianina idzie dobrze, zastępuje swojego kucharza lepszym, ale co się dzieje, jeśli interes Turka idzie dobrze? Zmienia żonę!”
Dzwon kościelny po jednej stronie, meczet po drugiej:
Po wypiciu ostatnich łyków herbaty zamówionej zkawiarnia pod winoroślą przed sklepem, do którego zaprosił nas Melih Bey, odwiedzamy sąsiedni sklep. To jest Zaman Tüneli (Tunel Czasu). Sprzedawane są tu dziwne przedmioty z lat 60. i 70. Właściciel sklepu, Ilker Bey, mówi nam, że jest w Cukurcuma od czterech lat i sprzedaje różne przedmioty, takie jak maski gazowe, wagi działające na 10 starych kurusów, blaszane pudełka na herbatniki, żelazne miksery ręczne, przenośne telewizory, ręcznie robione ozdoby do lodówek, wszystko w bardzo rozsądnych cenach. Ilker Bey zdecydował się otworzyć ten sklep po pracy w sektorze reklamowym i byciu amatorem kolekcjonerem, gdy nie był zadowolony ze swojej pracy. Jest mieszkańcem Cukurcuma przez 3,5 roku. „W Çukurcumie kwitnie handel używanymi towarami” – zaczyna – „który trwa od 550 lat.Pera jest najbliższym przedmieściem Beyoğlu. To autentyczne i mistyczne miejsce, które nie jest łatwe do opisania. Z jednej strony słyszę dzwon kościelny, z drugiej słyszę Ezan (muzułmańskie wezwanie do modlitwy). Od Galatasaray jest blisko Cihangir, ta droga jest powszechnie używana. Można tu robić zakupy, spotykając wielu ludzi. Ta ulica jest trochę ukryta. Artyści uważają tę ulicę za wygodniejszą do spacerowania i przechodzenia” – mówi Ilker Bey.
Vita odchodzi, Ufo przychodzi:
Kiedy otworzył swój sklep, wyśmiewano go. Uważano go za dziwaka, sprzedającego cynowe pojemniki na margarynę i cynowe puszki coli na słynnej ulicy, gdzie powszechnie sprzedawano kominki, paleniska i tombaki. Biznes, który tu działa, jest oczywiście inny niż handel antykami. Ale dla niego pudełko na herbatniki marki Ulker jest jakoś cenniejsze niż antyk. Ilker Bey uważa swoją grupę klientów za bardziej emocjonalną niż inni. Wędruje poStambuł i zbiera różne przedmioty. „Naszym obowiązkiem jest gonić za przeszłością. Te przedmioty są jak moje dzieci. Kiedy ktoś kupuje jeden egzemplarz, wierzę, że klient pokocha go tak samo, jak ja go kochałem. Potem pojawia się nowe dziecko. Vita odchodzi, Ufo przychodzi. Ale główna koncepcja jest zawsze taka sama.” Ilker Bey uważa, że wniósł świeży powiew na tę ulicę. Ostatnio przeprowadzili specjalne badanie z poetą Sunay Akın i otworzył sklep spożywczy w Sunay Akın’s muzeum zabawek.
Wspaniałość przeszłości:
Kończymy naszą przerwę wTunel Czasu i kontynuujemy naszą wycieczkę. Po lewej stronie witamy handlarza starzyzną, wujka Hızıra. Tuż obok jego sklepu, Ulica Faika Pasy zaczyna się. Dowiadujemy się, że ta nazwa została odziedziczona po włoskim dziennikarzu Francesco della Suda. Po obu stronach drogi otaczają wspaniałe budynki. Te stare budynki zostały zbudowane w ostatniej ćwierci XVIII wieku. Ich kamienne rzeźbione ornamenty zapierają dech w piersiach. Budynki po lewej stronie są bardziej okazałe. Pytamy o powód. W przeszłości arystokraci mieszkali po lewej stronie, a służba po prawej. Powód braku ozdób w architekturze budynków po prawej stronie jest teraz jasny. Ta boczna ulica jest wypełniona atelier. Pod numerem 4 znajdujemyA la Turca. Jest pełen antycznych dywanów, kilimów i tkanych przedmiotów. Oczywiste jest, że kiedyś to miejsce przeżywało lepsze dni, kiedy zakupy były gęste, żywsze i bardziej kolorowe. Chociaż Çukurcuma pozostawił te dni za sobą, nadal ma kultura antyczna 550 lat. Ta trasa, z stare budynki mając swój własny, charakterystyczny gust architektoniczny, sklepy pełne unikalnych przedmiotów i historyczne boczne uliczki, okazuje się być sui generis i przetrwa w niezmienionej formie.